Żywy Różaniec Forum Frondy
RSS
I Rocznica powstania ŻRFF na portalu fronda.pl
Z portalu fronda.pl

To jedna z najważniejszych inicjatyw w polskim internecie. Rozmawiamy z Anną i Marysią, niezwykłymi kobietami, które z Bożą pomocą założyły Żywy Różaniec Forum Frondy.

Fronda.pl: Minął rok od powstania Żywego Różańca na Forum Frondy. Jak do tego doszło? Skąd się wziął pomysł, by na forum internetowym powstała taka „grupa do zadań specjalnych"?

Maria Patynowska (Marysia): Na Forum Frondy wielokrotnie pojawiały się prośby o modlitwę, niejednokrotnie potrzeba wsparcia modlitewnego była powodem zarejestrowania się na FForum. Forumowicze zawsze starali się odpowiedzieć na taką prośbę, i taką zwyczajową u nas formą było dopisanie w wątku „+", jako zobowiązania do modlitwy w danej intencji. Kiedyś zapytano się nas co właściwie oznaczają te „+". Czy tak, jak na innych forach mogą oznaczać poparcie treści „zgadzam się, daję Ci plusa"?  Nie wiadomo więc właściwie, czy ktoś się modli, czy może tylko się zgadza, jaka to jest modlitwa, czy aby na pewno katolicka. Już wtedy się zastanawiałam czy na FForum gdzie jest dużo katolików, nie jest możliwe zorganizowanie jakiejś formy modlitwy, tak aby widać było nasz poważny stosunek do niej. To było ważne, żeby osoby proszące nie odchodziły z niczym, aby ta forma wzajemnego wsparcia i współodczuwania naszych trosk i problemów była zakorzeniona w Kościele i była bardzo konkretną modlitwą. Nie było jednak dla mnie jasne w jaki sposób można to zorganizować.

Anna Eliasz (AnnaE): Pomysł powstał w Wielkim Poście 2008, w wątku Porysa "Jak odmawiacie różaniec?" Wielu FForumowiczów snuło swoje zwierzenia na ten temat. W pewnym momencie wytworzyła się tak intymna i uduchowiona atmosfera, że Milet z Talesu, po mojej opowieści o przeżywaniu rozważanej tajemnicy, napisał: "można by na FF odpalić Różę". Zadeklarowałam swoją pomoc, bo jestem od lat zelatorką jednej z Róż Żywego Różańca w mojej parafii. Luta i Marysia od razu się przyłączyły. Zachęcano mnie, żebym otworzyła wątek założycielski I Róży Żywego Różańca Forum Frondy.

Marysia: Weszłam wówczas na FForum tak, jak wiele razy wcześniej, ale to jednak był wyjątkowy dzień. To zmieniło moje życie. I wcale nie przesadzam. Ta propozycja „może odpalimy Różę Różańcową" i doświadczenie Ani w zakładaniu takich grup były zasadniczym impulsem do rozpoczęcia działania.

AnnaE: Opowiem jeszcze małą anegdotę. Otóż, w momencie zakładania tego ważnego wątku miałam pewien banalny, ale wstydliwy problem: nie potrafiłam jeszcze zakładać nowych wątków na Forum Frondy! Dziś to może brzmi śmiesznie, ale tak było. Wstydziłam się do tego przyznać, a nie miałam innego wyjścia. Spróbowałam założyć wątek "Pierwsza FF-Róża Żywego Różańca - nasza codzienna modlitwa" ostatni raz. Coś mnie natchnęło i... udało się! Okazało się, że tą niepokonaną do tej pory barierą było dopisanie tagów do formularza wysyłania wątku (śmiech).

Marysia: byłam wówczas już doświadczonym forumowiczem i technicznie wymyśliłam konkretny sposób w jaki wątki modlitewne przenikają rzeczywistość forum. Szybko więc powstał nowy użytkownik Forum Frondy - „Żywy Różaniec Forum Frondy". Od tamtego czasu, w każdy sobotnie wieczór wylogowuję się z mojego konta, z którego prowadzę "normalną" działalność na forum, loguję się jako „Żywy Różaniec Forum Frondy" i zakładam wątek o tytule zgodnym z czasem liturgicznym.

AnnaE: Jeszcze tego samego dnia, gdy powstał wątek założycielski, napisałam e-mail do jednego z FForumowiczów, który wcześniej ujawnił, że jest księdzem: „Potrzebujemy promotora do Róży Różańcowej utworzonej w dniu dzisiejszym na FF. Jeśli piszę do prawdziwego księdza Kk, to bardzo proszę w imieniu całej grupy o pomoc". Po chwili otrzymałam oczekiwaną odpowiedź: "Powiem krótko: nie mogę się nie zgodzić;). Jestem do dyspozycji". E-mail był od księdza Marcina Sochy z Katowic-Załęża. Jego zgoda na zostanie promotorem Żywego Różańca FF oznaczała spełnienie niezbędnego warunku: nasza grupa modlitewna miała promotora.
I tak się zaczęło.

Marysia: Należą się tu wielkie wyrazy szacunku i podziwu dla Księdza, który nas poważnie potraktował i spędził wiele czasu na zbadaniu sytuacji od strony prawnej, abyśmy mogli w pełni zaistnieć. Konsultował to, mieliśmy kilka miesięcy próby zanim wszystko zaakceptowano. Nieskromnie zauważę, że jesteśmy unikatem. Istniały wcześniej w Internecie już pewne formy modlitwy różańcowej, ale o ile nam wiadomo tylko my znaleźliśmy sposób na pełną zgodność z prawem kanonicznym. Zauważmy, że istnienie takiego rodzaju grupy modlitewnej na forum internetowym bazuje na pewnym kontraście. Internet to symbol nowoczesności, a Róża Różańcowa to inaczej „kółko różańcowe". Często, chcąc kogoś poniżyć, ludzie złośliwie mówią, że ta osoba „jest na poziomie kółka Różańcowego. A my tu mamy na Forum Frondy dzisiaj 9 działających, można powiedzieć „kręcących się kółek Różańcowych", do których należą tzw. „wykształciuchy".

AnnaE:
Powstało kilka fantastycznych, pełnych humoru wątków. Ustalaliśmy na przykład wspólnie jak ominąć tytuł "członek ŻRFF". Bardzo prędko zgłosiło się 20 Płateczków. Znaleźliśmy w sieci regulamin Żywego Różańca i zaczęliśmy dopracowywać szczegóły, żeby nikt nam nie zarzucił podwórkowej partyzantki.

Marysia: problemem dla nas było przesłodzenie języka jakim operują zwykle środowiska Żywego Różańca, tam mówi się o Różach, które maja swoje płateczki i „płateczkami" nazywa się członków grupy. Szczególnie mężczyźni sygnalizowali nam że jak czytają „witamy Cię kochany Płateczku" to ich mdli i dla tego wymyśliliśmy określenie „dama różańcowa" i „rycerz różańcowy". Był też mój wątek wierszowany o modlitwie różańcowej pt. „I słychać szczęk stalowych złączy i cichy rozlew krwi diabelskiej". W nawiązaniu do tego tytułu, nasz forumowy poeta Shork zadedykował nam wiersz. Nazwał mnie nawet „współtwórczynią wiersza", co jest dla mnie wielkim zaszczytem, bo to nie byle jaki twórca. Wiersz brzmi tak:

dniami ciemności gdy świat dziki
oczekiwaniem trwa w milczeniu
w modlitwie przesuń koraliki
nie daj się podejść, trwaj w skupieniu

gdy na ołtarzach krzyże skryte
diabeł zasłoną ośmielony
gromadząc to co niezdobyte
wyciągnie po twą duszę szpony

możesz nie dostrzec skrzydeł toni
zamglone mając lękiem oczy
gdy kształt znajomy ściśniesz w dłoni
zły duch cię nigdy nie zaskoczy

niech wtedy szczęk stalowych łączy
różańca ściśnie, niesie klęskę
porażkę skowyt niech zakończy
i cichy rozlew krwi diabelskiej

 

Czy mogą Panie opowiedzieć o źródłach Żywego Różańca?

Maria Patynowska. Dzień założenia Żywego Różańca Forum Frondy był jednym z najważniejszych w jej życiu. - I wcale nie przesadzam - przekonuje.

Marysia: Pomysł podzielenia Różańca pomiędzy określoną grupę osób ma u swoich podstaw naukę o odpustach. To coś stricte katolickiego, bo przecież cała historia z reformacją zaczęła się od dyskusji o odpustach i niejeden „nowoczesny", co niestety często oznacza „niedouczony" katolik, często twierdzi, że Kościół odszedł od nauki o odpustach. Nic podobnego! Wręcz przeciwnie, odmawiającym Różaniec papież daje bardzo określone odpusty. Można je uzyskać, jeżeli odmówi się cały Różaniec. Nie każdy jednak ma taką możliwość i, że tak powiem, „charakter", aby to codziennie robić. Młoda Francuzka z Lyonu, Sługa Boża Paulina Maria Jaricot (1799-1862), mając 23 lata, stworzyła strukturę, która dała początek późniejszemu Żywemu Różańcowi. Wpadła na pomysł, żeby podzielić Różaniec pomiędzy 15 osób, w taki sposób, aby każdy odmawiał jedną dziesiątkę. Nad tymi piętnastoma osobami czuwa jedna osoba, która poza odmawianiem swój części opiekuje się grupą i odmawia modlitwy wstępne, taka osoba to „zelator". Co miesiąc tajemnice przenoszone są o jedną i tak każdego dnia odmawiany jest cały Różaniec. W ten sposób, niejako „chytrze" uzyskuje się odpust jak za cały. Ta „święta chytrość" została zaakceptowana przez Ojca Świętego. 27 stycznia 1832 roku papież Grzegorz XVI listem apostolskim Benedicentes zatwierdził stowarzyszenie Żywego Różańca i nadał mu liczne odpusty. Patronką Żywego Różańca ustanowił młodziutką rzymską męczennicę - św. Filomenę.

Jak jest zorganizowany Żywy Różaniec FF?

 - Nikt z nas nie wyznaczał dat założenia kolejnych Róż, a w przedziwny sposób zawsze zbiegały się one z jakimś świętem bądź miesiącem Maryi - mówi Anna Eliasz.

AnnaE: Żywy Różaniec FF od początku powstawał, a obecnie działa, w zgodzie z "Ceremoniałem Żywego Różańca" zatwierdzonym przez Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego w 1977 roku. Mamy Księdza Promotora. Jak w każdym Żywym Różańcu, po powstaniu większej liczby Róż, pełni on zarazem funkcję Dyrektora nad wszystkimi Różami. Zelatorzy wszystkich FF-Róż na czele z Księdzem Dyrektorem tworzą Zarząd ŻRFF. Każda Róża ma swego Patrona. Zelator każdej z FF-Róż utrzymuje stały kontakt (e-mail) ze swymi Płateczkami. W pierwszą Niedzielę Miesiąca, jak w każdym Żywym Różańcu, mamy wymianę tajemnic różańcowych. Na stronie Forum Frondy zamieszczamy wtedy komunikat. Podobny otrzymuje drogą e-mailową od swego Zelatora albo ode mnie każda Dama i Rycerz FF-Róż, o ile zadbał o to abyśmy mieli jego aktywny adres e-mail.

Wśród uczestników są osoby z całej Polski, a nawet z zagranicy. Czy poza wspólną modlitwą na odległość macie ze sobą jakiś kontakt?

Marysia: Tak. Żywy Różaniec tworzy też rodzaj środowiska, spotykamy się czasami na Mszy Świętej, wymieniamy prywatną korespondencją, Czasem też radzimy się w wielu kwestiach naszego Księdza. Pewien problem stanowi tu anonimowość forum, nieliczni piszą tu pod nazwiskami, większość dosyć konsekwentnie ukrywa tożsamość, niekiedy zupełnie nie wiemy kto to jest. Nasze pełne dane są niezbędne do tego, aby powstała wymagana przez Ceremoniał Księga Różańcowa i ma do tego dostęp tylko Ksiądz, ale odczytane podczas Mszy Świętej zostały tylko nasze nicki z forum (np. Moherowy Beret, miś Korbiniana, Supermen etc.), co podobno spowodowało chichot ministrantów.  W związku z anonimowością nie wszystkich znamy, ale prosimy o łączność modlitewną.

Te 155 osób dzielą chyba nie tylko kilometry, ale także sposób patrzenia na wiele spraw. Czy to nie jest  przeszkoda w działaniu ŻRFF?

Marysia: Na naszym forum rzeczywiście piszą bardzo różne osoby, zadziwiające ze ludzie, którzy w dziesiątkach spraw kłócą się na FForum do upadłego, nagle o godzinie 22.00, bo to nasz umówiony czas modlitwy, stają łagodni jak baranki do wspólnej modlitwy. Wówczas, gdy się otworzy FForum, nasz wątek jest wysoko w górze, bo pamiętamy o tym żeby go podbijać swoimi wpisami. Zaglądamy do niego i wiemy już kto prosił, aby się za niego pomodlić, dopisujemy też intencje własne. Czasami wpisujemy tylko „+", a czasem dajemy swoje świadectwo modlitwy lub krótkie rozważanie. Niezwykłe jest to, że poza jednym może incydentem nikt nie ważył się wpisywać w te wątki czegoś co ich nie dotyczy. Nawet administrator nie ma powodu do ingerencji.

Jaka jest rola Księdza Promotora?

AnnaE: Kapłan czuwa nad naszymi przemyśleniami wpisywanymi w ramach medytacji, aby zawsze były zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego.

Jesteśmy wdzięczni Księdzu Marcinowi, że zgodził się poświęcić nam swój czas w Imię Boże. Jest rzeczą fizycznie niemożliwą sprawdzenie przez Promotora i zelatora czy wszyscy wywiązują się z podjętych zobowiązań. Cała idea Żywego Różańca opiera się na wspólnym zaufaniu osób podejmujących to zobowiązanie do wspólnej modlitwy. Jesteśmy ludźmi dorosłymi i odpowiedzialnymi, ale zdarzają się nieświadome nadużycia w wypowiedziach wpisywanych w ramach rozważań - są wtedy natychmiast prostowane przez naszego Księdza Promotora. Mamy z nim stały kontakt, a poza tym na bieżąco odwiedza wątki Żywego Różańca na FF.

Marysia: O zaangażowaniu Księdza Marcina niech świadczą słowa przytoczone przez niego za św. Pawłem, które zacytuję z jednego ze skierowanych do zelatorów listów: „Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam - zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich -  z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa.  Słusznie przecież mogę tak o was myśleć, bo noszę was wszystkich w sercu jako tych, którzy mają udział w mojej łasce: zarówno w moich kajdanach, jak i w obronie Ewangelii za pomocą dowodów. Albowiem Bóg jest mi świadkiem, jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi ożywiony miłością Chrystusa Jezusa. A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, nabytym przez Jezusa Chrystusa ku chwale i czci Boga".

Taka inicjatywa nie wygląda z zewnątrz zbyt zachęcająco. Można się przecież zaangażować w tyle innych spraw, które nie wymagają codziennego poświęcenia. Zainteresowanie było jednak spore.

Centralny Zjazd Forum Frondy

Róże dla Anny na Centralnym Zjeździe Forum Frondy. Wrzesień 2008 roku, Kazimierz nad Wisłą.

AnnaE: Pierwsze Róże ŻRFF powstawały lawinowo. W dniu 5 marca 2008 roku powstała I Róża ŻRFF - zgłosiła się do niej odpowiednia liczba osób. Od razu też powstała II Róża tradycyjna, taka była potrzeba. Do 11 marca rozkwitła w pełni kolejna, III i została założona IV Róża ŻRFF. Kolejna, już piąta, została założona 21 marca. Następne rozkwitały już nieco wolniej. Szósta została założona w miesiącu Maryi - 22 mają. Siódma - kolejna Róża tradycyjna powstała 11 września, a po niej, 5 października - VIII FF-Róża. Ostatnia, IX Róża zaczęła rozkwitać 31 grudnia 2008 roku. Chcę zaznaczyć, że nikt z nas nie wyznaczał dat założenia kolejnych FF-Róż, a w przedziwny sposób zawsze zbiegały się one z jakimś świętem bądź miesiącem Maryi. Przybywała Dama, bądź Rycerz do rozważania ostatniej z tajemnic w danej Róży i w tym momencie można było zakładać kolejną.

Na Forum Frondy powstało już 9 Róż Różańca Świętego. W sześciu Różach Damy i Rycerze rozważają tajemnice wraz z tajemnicami światła, a w trzech FF-Różach różaniec rozważany jest w sposób tradycyjny (bez tajemnic światła). Modli się wspólnie już 155 osób i w każdej chwili może do nas przybyć kolejna Dama bądź Rycerz FF-Róży. Miejsca starczy dla wszystkich. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że Dziewiąta FF-Róża i kolejne nie powstaną w sposób tak spektakularny jak poprzednie. Być może będą rozkwitać bardzo powoli, ale czas nie ma tu najmniejszego znaczenia.

Dlaczego powstały Róże tradycyjne, co one oznaczają?

AnnaE: To dowód na to, że ŻRFF jest dla wszystkich katolików. Jan Paweł II zaproponował, ale nie nakazał, rozważanie Tajemnic Światła, jako dopełnienia rozważań zawartej w nich Historii Zbawienia. Jeśli ktoś woli rozważać Tajemnice w sposób tradycyjny, nie umniejsza w żadnym razie zasług uzyskanych dzięki tej modlitwie. My nie chcemy stawiać takich ograniczeń, dajemy więc możliwość wyboru tajemnicy każdej nowej osobie.

Czy osoba, która zostaje członkiem ŻRFF, ma jakieś szczególne zobowiązania?

AnnaE: Zgodnie z zatwierdzonym Regulaminem ŻR obowiązki członków Żywego Różańca to: zapisanie imienia w Księdze i odmawianie codziennie jednego dziesiątka Różańca. Zatwierdzony przez Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego regulamin zaleca: Udział w miesięcznej zmianie tajemnic różańcowych, częste przystępowanie do sakramentów świętych oraz udział w procesjach maryjnych, rozszerzanie czci Maryi, odważne stawanie w obronie wiary i Kościoła na wzór św. Dominika oraz udział w pogrzebie zmarłego członka Żywego Różańca i modłach za spokój jego duszy.

Siłą rzeczy, internetowa społeczność ma pewne ograniczenia. Nasze Damy i Rycerze FF-Róż Różańcowych mieszkają w różnych krajach świata. Ale jest tu nam niezwykle pomocna łączność duchowa, z której skwapliwie każdy z nas korzysta.

Czy mogą Panie coś powiedzieć o owocach ŻRFF?


AnnaE: Zaczęliśmy otrzymywać podziękowania i wpisy intencji dziękczynnych po różnych wątkach. Żeby to w jakiś sposób zebrać w jednym miejscu, Marysia założyła specjalny wątek: "Świadectwa, podziękowania, modlitwa dziękczynna". Nie wszyscy wpisują tam swe świadectwa, ale przez ten rok uzbierało się ich już całkiem sporo. Naprawdę jest za co dziękować Panu Bogu.

Marysia: Praktyka grup Żywego Różańca, także w parafiach wykazuje, że po jakimś czasie działania Róży, otrzymuje ona swoje specjalne powołanie od Pana Boga, jakby wspólnego ducha. Na przykład w parafiach okazuje się, że większość z tych 15 osób zauważa wokół siebie chorych i zaczyna im pomagać, albo opiekują się dziećmi. Myślę, że my jesteśmy w praktyce powołani do specyficznej „modlitwy wstawienniczejh, choć może nie wszyscy mamy tego pełną świadomość. Wytłumaczę co mam na myśli: załóżmy, że na FForum lub na portal Fronda.pl wszedł jakiś gość, który chce nawymyślać katolikom i ze złymi zamiarami podpatrywać, o czym dyskutujemy, być może zaczyna nas dręczyć, jako tzw. troll i zaraz napisze coś za co administrator go wyrzuci. Niezależnie od jego intencji, w chwili wejścia na portal już powoduje, że się za niego modlimy, Codziennie to formułujemy w intencji „módlmy się o wszystkie potrzebne łaski dla członków Żywego Różańca Forum Frondy, dla wszystkich FForumowiczów i odwiedzających tę stronę, dla członków redakcji czasopisma Fronda, ich współpracowników, przyjaciół oraz członków ich rodzin żywych i umarłych, za wszystkie dusze czyśćcowe, aby wszyscy przez tę modlitwę różańcową ciągle odkrywali wartości tajemnic wcielenia i odkupienia, głosząc nieustanną chwałę Chrystusa. Wierzymy, że rzeczywistość duchowa istnieje realnie, a Pan Bóg przemienia życie tego nieznanego nam człowieka, w którego środowisku być może nikt się za niego nie modli. Czego to będzie początkiem? Jakie były plany Bożej Opatrzności? Może dowiemy się o tym teraz, może za rok, a może dopiero na Sądzie Ostatecznym. Jest to więc śmiertelnie poważna sprawa.      

Co powinna zrobić osoba, która chciałaby się do Was przyłączyć?

AnnaE: Najlepiej jeśli zgłosi swój akces w wątku założycielskim Ósmej lub Dziewiątej, a w przyszłości kolejnej Róży na Forum Frondy. Znajdzie je dzięki wyszukiwarce. Może też poprosić, choćby drogą mailową każdego z FForumowiczów. Z pewnością otrzyma odpowiedniego linka do ŻRFF. Przed zgłoszeniem warto jednak zajrzeć do wątku na FF "Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania".

Jaka jest przyszłość ŻRFF?

AnnaE: Bóg jeden wie. My możemy tylko starać się wywiązywać z podjętych zobowiązań. Pamiętajmy jednak, że mówimy cały czas o łaskach możliwych do wybłagania dzięki modlitwie różańcowej. Jeśli ktoś się nie modli o te łaski, to jak je chce otrzymać?

Rozmawiała Magdalena Romaniuk

______________________________________________________________

Jak powstala I Róza ŻRFF

web.archive.org/web/20080306202535/http://forum.fronda.pl/

 

 

Życie dopisało ciąg dalszy.

Niedługo po tej relacji Marysia odeszła z ŻRFF do "poważniejszych zadań", które z nim kolidowały.